środa, 6 stycznia 2010

MEDYTACJA 219(czytanie liturgiczne z dnia 06.01.2010)

Mt 2, 1-12: I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę (Mt 2, 11).
Pan Jezus powiedział:
To, co jest w tobie słabe, co się nie udało i też to, co jest przykrym doświadczniem, to są właśnie te skarby, na które najbardziej czekam. Ofiaruj Mi je z prostotą i pokorą dziecka.

Jestem zachłanny ciebie i twojej miłości, dlatego pragnę, abyś zawsze ofiarowywała Mi wszystko cokolwiek robisz i każda cząstkę swojego życia. Teraz pijesz kawę, a Ja chcę, abyś piła ją dla Mnie; zapisujesz słowa, które odbierasz ode Mnie, a Ja pragnę, abyś to robiła dla Mnie; cieszysz się, a Ja przgnę, abyś tę swoją radość podarowała Mi, tę chwilę i chwilę następną, krok po kroku, dla Mnie.

Jestem zaborczy i zazdrosny, ale wychodzę ku tobie jak nieśmiały Żebrak, który będzie szczęśliwy i wdzięczny, gdy otrzyma mały pieniążek - twoją zgodę na przyjęcie tak szaleńczej, bezgranicznej miłości.
(Teresa Chomieniec MSC, Rozmowy z moim Panem, t. III, 6.01.2006)

Ścieżki do medytacji:
Zranienie pozostawia w sercu trwały ślad. Jest nim pragnienie akceptacji od tej osoby, która zraniła.
Kiedy mówię szczerze Jezusowi o moim przeżywaniu zranienia, On ogarnia mnie miłością. Ta miłość jest większa niż mogę pragnąć.
Jeśli chcę świadomie przyjmować tę miłość, potrzebuję świadomie dzielić się z Nim wszystkim, nie tylko bólem i cierpieniem. Wszystkim. Szczerze, z prostotą dziecka. Stopniowo zacznę bardziej uważać na Jego obecność, być wdzięcznym, że On zawsze jest dla mnie.
W końcu odkryję, że akceptacja ludzka, za którą tęskniłem, nie jest w stanie wypełnić serca, ogarnąć, zaprowadzić do Boga.

wtorek, 5 stycznia 2010

MEDYTACJA 218(czytanie liturgiczne z dnia 05.01.2010)

1 J 3, 11-21: Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje. My także winniśmy oddać życie za braci (1 J 3, 16).
Pan Jezus powiedział:
Wzmacniam cię Moim Słowem, Ciałem i Krwią, abyś była zdolna oddawać swoje życie chwila po chwili, nie czekając na szczególne okazje, ale składając z siebie ofiarę w najprostszych sytuacjach tego dnia.

Zawsze skuteczniejsza będzie pomoc dla drugiego człowieka, jeżeli postępujesz zgodnie z Moim natchnieniem. Ja mogę podarować przez ciebie więcej, jeżeli jesteś Mi uległa, posłuszna i otwarta na Moje plany. Posłuszeństwo natchnieniom jest też okazją do oddawania życia, do służenia bez oglądania się na własne samopoczucie, na to, czy jest, czy nie ma nastroju lub ochoty, czy jest łatwo, czy trudno."
(Teresa Chomieniec MSC, Rozmowy z moim Panem, t. III, 5.01.2006)

poniedziałek, 4 stycznia 2010

MEDYTACJA 217(czytanie liturgiczne z dnia 04.01.2010)

J 1, 35-42: I poszli za Jezusem (J 1, 37).
Pan Jezus powiedział:
Pójść za Mną - to pójść drogą krzyża, drogą niespodziewanych wydarzeń, drogą miłości, wierności i ofiary, droga pokory, zachowując w sercu pokój i radość. Jeżeli idziesz za Mną, to na tej drodze, którą kroczymy razem, nie ma mojesca na smutek, zwątpienie, na przygnębienie, bo Mi ufasz, bo w swietle Mojej miłości nawet trudne i przykre doświadczenia nabierają sensu i można w nich odkryć wiele dobra i potraktować je z odrobina humoru.
Każde doświadczenie posłuży twojemu dobru, bo Mnie kochasz.
(Teresa Chomieniec MSC, Rozmowy z moim Panem, t. III, 04.01.2006)

piątek, 1 stycznia 2010

MEDYTACJA 216(czytanie liturgiczne z dnia 01.01.2010)

Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi
Łk 2, 16-21: A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli (Łk 2, 20).
Pan Jezus powiedział:
Ty masz dużo więcej powodów, aby cieszyć się, wielbić i wysławiać swojego Boga. Pasterzom raz została objawiona tajemnica przyjścia na świat Syna Bożego, a ty każdego dnia wsłuchujesz się w Jego Słowo, które wprowadza coraz więcej światła do twojego serca, które kieruje ciebie nie tylko do Żłóbka, ale dalej, śladami Miłości, przez Golgotę do Domu Ojca.

I widzisz więcej i doświadczasz więcej niż pasterze. Oni zobaczyli raz i wrócili pełni radości. Ty jesteś nieporównywalnie szczęśliwsza, bo możesz codziennie, zawsze wpatrywać się we Mnie, bo codziennie widzisz i doświadczasz wiele znaków i cudów Mojej miłości i odkrywasz tajemnice Mojego Serca.

Dzisiaj też słuchaj uważnie i patrz, aby twoje życie było uwielbieniem i wysławianiem Boga.
(Teresa Chomieniec MSC, Rozmowy z moim Panem, t. III, 01.01.2006)

Ścieżki do medytacji:
Pragnę doświadczać szczęścia, radości, pokoju serca. Jezus tłumaczy, że źródłem jest wpatrywanie się w Niego, zauważanie znaków i cudów Jego miłości. I radość ta wyrazi się w uwielbieniu. Życie stanie się wysławianiem Boga.
Niezbędny jest jednak wysiłek mojej woli, aby niezależnie od okoliczności tej chwili, czasem przez zmęczenie lub cierpienie, chcieć wpatrywać się w Niego. Zadając sobie pytanie może takie: Jak Jezus teraz się czuje, w tym, co przeżywam?

I mogę doświadczyć, jak moje serce podpowie: On cierpi, On pełen jest współczucia i współcierpienia ze mną. A jednocześnie On mnie doskonale zna, bo został ukrzyżowany za moje grzechy, niewierność i obojętność. Jego Serce pękło z bólu ofiary za moje zbawienie, za to, bym zechciał być dzieckiem Ojca, bym próbował teraz pragnąć zbawienia dla siebie i dla tego, kto mnie rani też...
Moje cierpienie tej chwili jest wielkie, ale to nie jest cała prawda.
Ono jest zanurzone w Opatrzności Bożej. Jeśli teraz przez chwilę spróbuję nim się nie zajmować, na moment choćby zwrócę się wolą do Ojca, do Maryi, obecnych tutaj...
Ta moja obolała modlitwa będzie na pozór nijaka, ale wolą będę przy Nich, będę naprawdę dzieckiem, które chwyta się mocnej Dłoni.
Pewnie nic szczególnego się nie wydarzy, ale właśnie ta chwila mojej wierności i bliskości z Bogiem jest chwilą szczególnego działania łaski we wszystkich obszarach mojego cierpienia.

Bóg potrzebuje mojej wiary, aby uczynić cud.